W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Dorota Łosiewicz pisze, jak naprawdę robi się reality show. Autorka pod lupę bierze ostatnią produkcję TVN pt. „Kto poślubi mojego syna?”. - Większość kobiet, które wystąpiły w produkcji, to aktorki amatorki.
Dorota Naruszewicz potwierdziła rozwód z mężem Tomaszem Żórawskim. Niestety, 25-letni związek pary przeszedł do historii. Dorota Naruszewicz potwierdziła smutną informację za pośrednictwem swojego profilu na Instagramie, publikując oświadczenie. „Drodzy, nie dzielę sie często swoimi prywatnymi sprawami ale z powodu
SALON DZIENNIKARSKI. Łosiewicz: Nie każdy zarzut pedofilii jest prawdziwy. Mieliśmy do czynienia z oszustem, który na tej historii chciał robić biznes. „Nie jest tak, że każdy ksiądz jest pedofilem i że wszystkie te historie rozpatrywane przez komisję nie są prawdziwe” - powiedziała w „Salonie Dziennikarskim” na antenie TVP
ThYKg. Reklama Home Książki Autorzy Dorota Łosiewicz Żródło zdjecia: 5 książek Żródło zdjecia: Pisze książki: biografia, autobiografia, pamiętnik, reportaż, czasopisma Ten autor nie ma jeszcze opisu. Zgłoś autora, abyśmy mogli uzupełnić jego dane. Średnia ocena książek autora 7,5 / 10 266 przeczytało książki autora 247 chce przeczytać książki autora 3 fanów autora Zostań fanem Reklama DYSKUSJE Tytuł posta Wyświetleń Postów Ostatnia Aktywność Dodaj dyskusję Książki i czasopisma WSZYSTKIE KSIĄŻKI CZASOPISMA Sortuj: Śmierć warta zachodu Paweł Reszka, Piotr Siemion Średnia ocen: 7,5 / 10 27 ocen Czytelnicy: 157 Opinie: 8 + Dodaj na półkę Cuda nasze powszednie Dorota Łosiewicz Średnia ocen: 8,0 / 10 2 ocen Czytelnicy: 10 Opinie: 0 + Dodaj na półkę Życie jest cudem Dorota Łosiewicz Średnia ocen: 7,8 / 10 32 ocen Czytelnicy: 89 Opinie: 4 + Dodaj na półkę Cuda nasze powszednie Dorota Łosiewicz Średnia ocen: 7,5 / 10 24 ocen Czytelnicy: 80 Opinie: 7 + Dodaj na półkę W sieci, nr 30 /2014 Michał Karnowski, Jacek Karnowski Średnia ocen: 1,0 / 10 2 ocen Czytelnicy: 2 Opinie: 0 + Dodaj na półkę Moi Rodzice Dorota Łosiewicz, Marta Kaczyńska Średnia ocen: 6,7 / 10 127 ocen Czytelnicy: 186 Opinie: 19 + Dodaj na półkę Reklama W sieci, nr 5/2013 Igor Zalewski, Piotr Zaremba Średnia ocen: 5,3 / 10 6 ocen Czytelnicy: 7 Opinie: 0 + Dodaj na półkę W sieci, nr 3/2012 Piotr Semka, Bronisław Wildstein Średnia ocen: 6,7 / 10 6 ocen Czytelnicy: 6 Opinie: 0 + Dodaj na półkę W sieci, nr 4/2012 Bronisław Wildstein, Piotr Zaremba Średnia ocen: 5,0 / 10 3 ocen Czytelnicy: 4 Opinie: 0 + Dodaj na półkę Reklama Popularni autorzy Colleen Hoover Olga Tokarczuk Delia Owens Jennifer L. Armentrout Przemysław Piotrowski Tillie Cole Reklama
Opublikowano: 2021-11-18 23:44: · aktualizacja: 2021-11-18 23:45: Dział: Społeczeństwo Dorota Łosiewicz w "Sieci": Najlepszą obroną jest atak? Dalsze okoliczności związane ze sprawą śmierci kobiety w szpitalu w Pszczynie Społeczeństwo opublikowano: 2021-11-18 23:44: aktualizacja: 2021-11-18 23:45: Choć NFZ i prokuratura wciąż wyjaśniają okoliczności śmierci młodej kobiety w ciąży w szpitalu w Pszczynie, proaborcyjna strona dyskursu publicznego już wie, kto jest winny śmierci pani Izy. To oczywiście TK i Jarosław Kaczyński. Tymczasem na światło dzienne wypływają kolejne wstrząsające doniesienia dotyczące okoliczności śmierci kobiety i funkcjonowania samego szpitala. Dorota Łosiewicz opisuje na łamach tygodnika „Sieci” dalsze okoliczności związane ze sprawą śmierci kobiety w szpitalu w Pszczynie. Publicystka wskazuje: Ta wstrząsająca i poruszająca historia […] zainspirowała protesty pod hasłem „Ani jednej więcej”, które wiążą śmierć z ubiegłorocznym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jednak czy słusznie? Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął kontrolę w szpitalu w Pszczynie […]. Sprawę bada także Prokuratura Regionalna w Katowicach […]. Ministerstwo Zdrowia opublikowało wytyczne dla lekarzy dotyczące postępowania w sytuacjach, gdy dojdzie do przedwczesnego odpływania płynu owodniowego. Zwróciło też uwagę na obowiązujące obecnie regulacje prawne i rekomendacje medyczne w tym zakresie. Autorka zauważa również: Kluczowa jest odpowiedź na pytanie, dlaczego lekarze nie ratowali życia kobiety […]. Musi się pojawiać pytanie o stojącą w sprzeczności z prawem i niemającą nic wspólnego z wyrokiem TK zwłokę […]. Równie szokująca jest relacja pacjentki, która leżała na sali z umierającą kobietą […]. Z jej relacji wynika, że lekarz przyszedł do konającej pacjentki na wizytę zaledwie raz […]. Ta relacja stoi w sprzeczności ze słowami rzecznik prasowej Szpitala Powiatowego w Pszczynie Barbary Zejmy-Oracz. Łosiewicz zaznacza, w jaki sposób przez niektóre środowiska interpretowana jest ta sytuacja: Dla części dziennikarzy i opinii publicznej anonimowa relacja pacjentki i esemesy ze szpitala to dowód na to, że lekarze nie działali, bo ręce wiązało im nowe prawo, które jest wynikiem orzeczenia TK. Jednak […] Trybunał w ogóle nie zajmował się przesłanką dotyczącą ratowania zdrowia i życia matki. Zapis o legalności aborcji w tym przypadku w ogóle nie został zmieniony. Esemesy są natomiast zapisem tego, co działo się w szpitalu i jak reagowali lekarze. Autorka informuje o innych wydarzeniach, które miały miejsce: Ten szpital nie po raz pierwszy jest przedmiotem zainteresowania mediów. Był już na czołówkach gazet i portali w 2017 r. po miażdżącej kontroli NIK i w 2018 r. po śmierci bezdomnego mężczyzny […]. „GW” informowała, że szpital w Pszczynie stracił kontrakt z NFZ, bo „panujące tam warunki zagrażały bezpieczeństwu i życiu chorych”. Nakładane wcześniej wysokie kary nie pomagały. Łosiewicz cytuje także fragment oświadczenia dyrektora szpitala, Marcina Leśniewskiego: „Osobną sprawą jest ocena stanu prawnego w zakresie dopuszczalności przerywania ciąży. W tym miejscu należy jedynie podkreślić, że wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania” – zaznaczył. Co warto zauważyć, w prywatnym gabinecie to on prowadził ciążę zmarłej pacjentki. To o tyle ważne, że media społecznościowe obiegła informacja, iż Leśniewski nie odbierał telefonów od rodziny pacjentki, by pomógł ich córce. Łosiewicz zastanawia się też: Pytanie więc, czy na los pani Izy wpłynęło prawo czy raczej interpretacja tego prawa dokonana przez dyrektora i personel szpitala? Dyrektora o proaborcyjnych przecież poglądach, z czym nie krył się w mediach społecznościowych […]. W normalnych okolicznościach poglądy dyrektora szpitala nie powinny mieć dla sprawy najmniejszego znaczenia, gdyby nie fakt, że próbuje się z tego zrobić sprawę polityczną. Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od r., także w formie e-wydania. Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół i oglądania ciekawych audycji telewizji internetowej Publikacja dostępna na stronie:
Dorota Łukasiewicz-Kwietniewska, inaczej serialowa Zośka, to żona swojego kolegi z planu - odtwórcy roli Bartka. Rafał Kwietniewski i Dorota Łukasiewicz nie spotykają się na planie serialu, jednak poza nim są sobie niewątpliwie bliscy. Poznajmy zatem parę Łukasiewicz-Kwietniewska: żona serialowego BartkaDorota Łukasiewicz, ekranowa Zośka z popularnej polsatowskiej "Pierwszej Miłości", jest w prywatnym życiu żoną serialowego Bartka. Jest to kolejna miłość zrodzona na planie tej produkcji. Para doczekała się już dwójki dzieci: ich córeczka kończy w tym roku dziesięć lat, a synek osiem. Co ciekawe, młodsza z pociech już w wieku czterech lat czytała samodzielnie bajki. Talent do tekstu jak widać można wyssać z mlekiem Kwietniewski i Dorota Łukasiewicz - szczęśliwa paraHistoria ich poznania na serialowym planie jest dość pogmatwana: ich postacie z zasady nie występują we wspólnych scenach. Jednak gdy serialowa Zośka zaszła w ciążę, poród obierał właśnie Bartek - czyli Rafał Kwietniewski właśnie. Postać Zośki nie ma na celu wzbudzania sympatii widzów, jednak Dorota wydaje się być serdeczną i ciepłą osobą - wedle swoich słów z jednego z wywiadów, odtwarzanie intrygantki i manipulatorki pozwala jej na wyżycie się artystyczne i emocjonalne. Dorota Łukasiewicz: aktorka rodem z KrakowaAktorka "Pierwszej Miłości" szlify zdobywała we wrocławskim teatrze Ad Specatores. Jest to kuźnia talentów, z której wywodzi się wielu rozpoznawalnych z telewizyjnych ról artystów. Dorota Łukasiewicz dalej nie stroni od sceny - prowadzi wraz z mężem Teatr dla Początkujących. Na terenie dawnej wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych aktorzy-amatory mają okazję spróbować swoich sił w trzymiesięcznych projektach - po każdym z nich następuje premiera 2005 roku ukończyła wydział zamiejscowy krakowskiej PWST we Wrocławiu (dziś jest to niezależna uczelnia). Od tamtej pory zadomowiła się w stolicy Śląska. W podobnym czasie tę szkołę skończył również jej mąż Rafał, pochodzący z Katowic. Przygodę z filmem Dorota Łukasiewicz rozpoczęła pod koniec studiów - jej debiut ekranowy to rola Marty w fabularnej produkcji "O czym są moje oczy". Od tamtej pory jej głównym zadaniem aktorskim jest wcielanie się we wspomnianą Zośkę z Pierwszej Miłości - chłodną, wyrachowaną burzycielkę spokoju innych, postać na wskroś nieszczęśliwą. Jej pozostałe role to między innymi epizody w Na Wspólnej, Fali Zbrodni i nieśmiertelnym Świecie Według zapewne nie poprzestanie na tym, a w przyszłości znajdzie czas, by oprócz zajmowania się dwójką wspaniałych dzieci i kochającym małżonkiem, dać się poznać na ekranie ze swojej prawdziwej strony, jakże odmiennej od czarnego charakteru serialowej Zośki. ZOBACZ TAKŻE NA Figurska: dzieci, wiek. Ciekawostki o gwieździe PolsatuKinga z Pierwszej Miłości. Wszystko o ukochanej postaci widzówSabina - Pierwsza Miłość. Trudne losy bohaterki serialu
Tą tragedią żyje cała Polska. To nie miało prawa się zdarzyć. Tą tragedią żyje cała Polska. To nie miało prawa się zdarzyć. 22 września w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie zmarła 30-letnia kobieta, która była w 22. tygodniu ciąży. Osierociła córkę. Wszystkie okoliczności tej śmierci muszą być wyjaśnione ponad wszelką wątpliwość. Dorota Łosiewicz opisuje na łamach tygodnika „Sieci” tragiczne wydarzenia w szpitalu w Pszczynie. Publicystka cytuje fragment komunikatu opublikowanego przez pełnomocniczkę rodziny zmarłej: „Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny”. Autorka przybliża okoliczności, w których kobieta trafiła do szpitala: Nim 30-latka trafiła do szpitala, spędzała czas ze swoją córką, która, jak ustaliła stacja TVN, przewróciła się podczas zabawy i dostała krwotoku z nosa. Pani Iza, bo tak miała na imię kobieta, pojechała z dzieckiem do szpitala do Bielska- Białej. Prawdopodobnie z emocji i stresu pani Izie odeszły wody, o czym poinformowała mamę. Także o tym, że do szpitala ma trafić następnego dnia […]. Rodzina poinformowała media, że kobieta już w trakcie pobytu w szpitalu relacjonowała rodzinie, iż lekarze przyjęli wobec niej postawę wyczekującą. Powstrzymywali się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co pacjentka wiązała z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwości legalnej aborcji. Łosiewicz informuje również: W tej sprawie kontrolę wszczął Narodowy Fundusz Zdrowia, by ocenić prawidłowość udzielonych zmarłej świadczeń leczniczych oraz zajęła się nią Prokuratura Regionalna w Katowicach. Nim jednak coś ustalono ponad wszelką wątpliwość, część środowisk politycznych ruszyła do ataku i błyskawicznie znalazła winnego […]. Autorka podkreśla: kluczowa jest odpowiedź na pytanie, dlaczego lekarze nie ratowali życia kobiety, skoro i lekarze, i ona, co jasno wynika z esemesów, zdawali sobie sprawę z zagrożenia życia pacjentki. A przecież w takiej sytuacji lekarze mają obowiązek ratować matkę kosztem dziecka. Przypomnijmy, że przepisy prawa dotyczącego aborcji zostały zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. Wcześniej obowiązująca Ustawa […] zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Jedynie ta ostatnia przesłanka została uznana przez Trybunał za niekonstytucyjną, ale nie ma wątpliwości, że przepisy nadal dopuszczają możliwość przerywania ciąży w przypadku, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety […]. Mimo tego lekarze woleli zwlekać. Łosiewicz cytuje wypowiedź pełnomocniczki rodziny zmarłej, mecenas Jolanty Budzowskiej, która poinformowała, że postępowanie przygotowawcze jest prowadzone pod kątem błędu medycznego: „Jestem daleka od sformułowania, że śmierć tej pacjentki to prosta konsekwencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Sformułowanie »konsekwencja« oznacza zależność przyczynowo-skutkową, czyli gdyby nie wyrok, to pacjentka by nie zmarła. O takim związku nie możemy tutaj mówić”. W podsumowaniu Łosiewicz zauważa: Gdyby jednak się okazało, że lekarze mogli się obawiać konsekwencji prawnych z powodu ratowania życia matki, należy wrócić do rozmowy o doprecyzowaniu zapisów prawa, tak by wykluczyć wspomnianą niepewność medyczną i niepewność prawną, jeśli faktycznie miałaby ona zachodzić. Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 8 listopada br., także w formie e-wydania na Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – i oglądania ciekawych audycji telewizji
dorota łosiewicz w ciąży