Maciej był zabawny i dowcipny, a kiedy trzeba, potrafił „Mam 57 lat. Za sobą zdradę męża i ciężki rozwód. Dopiero wakacyjny romans przywrócił mi wiarę w siebie” | „W ciągu dwóch kolejnych tygodni staliśmy się parą.
Tłumaczenia w kontekście hasła "Roman" z hiszpańskiego na polski od Reverso Context: román, roman polanski
Opis. (1) Kiedy Ślub? Kiedy dzieci? Kiedy przestaniecie się wygłupiać? To pytania, które na pewnym etapie życia usłyszy większość wkraczających w dorosłość. Nowy serial CANAL+ to historia pary teoretycznie doskonałej, która przeżyła razem najpiękniejsze chwile, a dziś… chce się rozstać. Duet tuż przed trzydziestką
Jeśli jednak pytanie Kiedy romans się wypala? dręczy Cię często, to warto byłoby usiąść i na spokojnie przemyśleć kilka kwestii. Oto kilka przykładowych pytań, które możesz sobie zadać: Jak wygląda nasza komunikacja? Jest to bardzo ważne – bez rozmowy nie ma relacji.
idealizacja partnera i związku. Namiętność będąca w pewnym sensie hedonistyczną adaptacją, mierzeniem własnych możliwości w związku to jednak nie jedyna składowa miłości. Jest ona niezbędna, by podtrzymać monogamiczny związek. Jak to świetnie podkreślił aforysta Jan Sztaundynger „Zakochany jest jak człowiek w lesie
Traduzioni in contesto per "Uwikłała się w romans" in polacco-italiano da Reverso Context: Uwikłała się w romans z potworem. Traduzione Context Correttore Sinonimi Coniugazione Coniugazione Documents Dizionario Dizionario collaborativo Grammatica Expressio Reverso Corporate
422 likes, 2 comments - m_michaek on May 22, 2022: "„W zachodzie słońca wypala sie cegły na budowę dnia jutrzejszego”. ~ Roman Gomez de la Se"
Najwyraźniej wojna na Ukrainie powoli się wypala i zbliża do nieuchronnego końca. Nie tylko dlatego, że zapowiadana z takim przytupem ukraińska kontrofensywa okazała się niewypałem i w rezultacie niezwyciężona armia ukraińska ugrzęzła na rubieżach głęboko urzutowanej rosyjskiej obrony, zadając wprawdzie straty, ale również je ponosząc. Wprawdzie ukraiński sztab generalny
Resisting Slavery in Ancient Rome. Probably over a quarter of the people living under ancient Roman rule were slaves - but they were kept so suppressed, there is little known about them. Keith
TOS-1 i TOS-2 to przerażająca broń, która wypala ziemię do cna. Nie można się przed nią ukryć ani uchronić. Użycia broni termobarycznej przeciwko celom cywilnym zakazuje konwencja genewska.
F6xy. Odpowiedzi qwertyiop odpowiedział(a) o 11:00 kiedy zaczynasz się ukrywać 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Wyróżniona opinia i Kiedy umiera król Są takie książki, wokół których jest dużo szumu, mnóstwo osób je poleca i się nimi zachwyca i w całym tym rozgardiaszu problem polega na tym, że niekoniecznie są one warte czytania, a jest tylko włożone dużo pracy w promocję. Z "Kiedy umiera król" w tej chwili jest wszędzie dosłownie w internecie właśnie tak, że wszystkim się podoba, każdy opowiada zanim skończy jaka to ona nie jest świetna, ale czy aby na pewno? Czy to tylko dużo szumu o nic? W tej książce poznajemy Saanę, dziennikarkę internetową bardzo wykończoną swoją pracą, bo ta łatwa nie jest i wyciąga z niej wszystkie siły. Zostaje z tej pracy zwolniona i to może być właśnie moment na odpoczynek. W końcu każdy się kiedyś wypala... Postanawia pojechać do ciotki Harloty i tam, w małym miasteczku odsapnąć. Jak to z takimi osobami z reguły jest, nie potrafi nie robić nic i zaczyna się interesować jedną sprawą, a mianowicie sprawą śmierci nastolatki, która miała miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej. Drugim bohaterem, nie mniej ważnym jest Jan, śledczy pracujący w Helsinkach. Dostaje do rozwiązania sprawę morderstwa. Rytualnego. I tu zaczyna się problem, bo czy poprzestanie ona na jednej ofierze? Czy zaczyna się wyścig z czasem i z zabójcą? W tej książce czytelnikowi zostaje postawione ogromne wyzwanie. Narracja z poziomu kilku różnych postaci, do tego w dwóch różnych strefach czasowych i jeszcze, jak by tego było mało, jest całe mnóstwo rzeczy do zapamiętania. No co tu dużo mówić, to nie jest lekka lektura. Trzeba przysiąść, skupić się i według mnie nie nadaje się do tramwaju czy poczekalni u lekarza, bo w momencie, kiedy przerwie się czytanie, ciężko wrócić i wszystko ogarniać. Tylko kiedy już się wsiąknie w fabułę, to na dobre, do samego końca i czyta się zachłannie, chcąc poznać zakończenie. A ono jest zaskakujące, jak w sumie cała opowieść, bo przewidywalna to ona nie jest. Przy objętościowo sporych książkach z reguły mam problem, bo z jednej strony je uwielbiam za to, że na dłużej zostaję z bohaterami, ale z drugiej... no potrafią się zdarzyć takie, za które idzie się do piekła, bo pomija się opisy nie tylko przyrody! Tutaj jest jednak dobrze i nie ma potrzeby przeskakiwania, co więcej, lepiej tego nie robić, bo można się pogubić. Każdy zawsze jest ciekawy bohaterów i tutaj muszę przyznać, że dwie różne osobowości, dwa różne śledztwa, inaczej prowadzone, ale kiedy ich ścieżki w końcu się spotykają, to czuć, że choć zupełnie inni, to naprawdę jednakowi i dosłownie czuć wibracje między książką a czytelnikiem. Fantastyczna sprawa. To postacie, o których ma się nadzieję jeszcze przeczytać lub obejrzeć ekranizację. A na koniec dodam, że to debiut! W życiu bym nie powiedziała i aż sprawdzałam, co jeszcze znajdę spod pióra autorki, ale póki co nie znalazłam nic. Będę natomiast czekać, bo po takim początku na rynku czytelniczym może być tylko lepiej! Polecam, po prostu, nie można przejść obok niej obojętnie. Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czarna Owca. 2242 547 Oceny Średnia ocen 6,9 / 10 121 ocen Twoja ocena 0 / 10
Czy praktyka lekarska może nie satysfakcjonować? Trudno wskazać bardziej potrzebny zawód. Czy to jednak wystarczy, by pracownikowi zapewnić spełnienie w pracy? Najnowsze badania wykazują, że 45,8 proc. pytanych lekarzy zgłasza przynajmniej jeden ...Zaloguj się, aby przeczytać cały artykuł. Post Views: 347 You might also like More from Doniesienia Pięć najczęściej czytanych artykułów Stale monitorujemy aktywność naszych użytkowników i obserwujemy, które materiały cieszą się największą popularnością. Analizujemy, dlaczego tak się dzieje, i wyciągamy … Trzy najczęściej oglądane materiały wideo Od lat przeprowadzamy wywiady i rozmawiamy z najwybitniejszymi ekspertami medycznymi w Polsce i za granicą. Jesteśmy na najważniejszych konferencjach i … Pięć najciekawszych artykułów, które mogłeś ominąć Drogi lekarzu, przygotowaliśmy dla Ciebie pięć najciekawszych artykułów, które powinieneś poznać, aby lepiej i skuteczniej leczyć swoich pacjentów. Wiedza medyczna … Editor Picks
1/7 Copyright @East News 1/7 Przeżyć miłość w Rzymie? Któż by nie chciał. Udało się to ślicznej Audrey Hepburn i Gregory'emu Peckowi. Zbliżyli się do siebie podczas kręcenia „Rzymskich wakacji”. Siła uczucia przekroczyła jednak ramy scenariusza, otwierając drzwi do nowych historii, nowych związków i mody na… Wieczne Miasto. W podróż śladami uznanego z jeden z najlepszych romansów wszech czasów w sierpniowej VIVIE! zabiera nas Elżbieta Pawełek. Liczyć uroki Rzymu to jak liczyć gwiazdy na niebie”, pisał o Wiecznym Mieście rzymski poeta Rutyliusz Namacjanus. Na każdym kroku niezliczone pamiątki przeszłości, romańskie kościoły, renesansowe palazze i rokokowe fontanny, przy których chłodzą się tłumy spacerowiczów. Współczesność ociera się o historię – na zrębach rzymskich pałaców wyrosły chrześcijańskie bazyliki, na ruinach świątyń – domy mieszkalne. Rzym, wiecznie zadeptywany przez turystów, nieustannie zachwyca. Rzym choć wiecznie rozdeptywany przez turystów, ciągle zachwyca... i sprzyja miłosnym uniesieniom. Pod jego wrażeniem był William Wyler, mistrz reżyserii, z trzema Oscarami na koncie, który nakręcił tutaj „Rzymskie wakacje”. Współczesną baśń o miłości, choć bez happy endu. Audrey Hepburn gra w niej księżniczkę Annę, która podczas dyplomatycznej podróży po Europie zatrzymuje się w Rzymie wraz ze swą świtą. Zmęczona obowiązkami protokolarnymi wyrywa się z pałacu, aby incognito wmieszać się w tłum. Nie wie jednak, że nieustannie tropi ją prasa. Cyniczny dziennikarz Joe Bradley (Gregory Peck) obserwuje ją podczas nocnej wyprawy i idzie za nią krok w krok. Przedstawia się jako amerykański biznesmen, który chce pokazać jej miasto. Naprawdę jednak zamierza zrobić o niej pikantny reportaż dla prasy. Redakcja obiecuje sute honorarium. Plan jednak nie wypala – Joe zakochuje się w Annie… Jak filmowcy radzili sobie z tłumami turystów? Czym Peck zaskakiwał Audrey na planie? Gdzie w Rzymie para chodziła na espresso? Dowiedzcie się z naszej galerii! Polecamy: Hanna Lis: "Rzym jest miejscem, do którego wracam z dziką wręcz rozkoszą". Za co pokochała Włochy? 2/7 Copyright @East News 2/7 Na zdjęciu: plac Rotonda z Panteonem - świątynią wybudowaną w 2 wieku Usta Prawdy Po pierwszym tygodniu zdjęć William Wyler żałował, że nie zdecydował się na nakręcenie filmu w kolorze. Tak urzekły go rzymskie plenery. Ostatecznie jednak powstał obraz czarno-biały, aby postaci nie przyćmiły romantycznych zakątków Wiecznego Miasta. Zanim przyszedł sukces, wszyscy jednak męczyli się na planie w Rzymie. Sprzęt odmawiał posłuszeństwa podczas potwornych upałów, aktorom spływały makijaże, ekipie towarzyszyły tłumy gapiów komentujących poszczególne sceny. „Jedną z pierwszych scen kręciliśmy na Piazza di Spagna, u stóp słynnych Schodów Hiszpańskich, i na ulicy zgromadziło się chyba z 10 tysięcy ludzi. Gwizdali i wyli. Policja była bezsilna. Dla mnie i dla Audrey było to jak granie w wielkim amfiteatrze przed tłumem gburów”, wspominał zniesmaczony Gregory Peck. Z czasem jednak ekipa filmowa zaczęła korzystać z obecności gapiów. Kiedy reżyser nie był zadowolony z jakiegoś ujęcia, mówił: „Spróbujmy jeszcze raz, to nie było to, o co mi chodzi”, a tłum krzyczał: „Nie, przecież było wspaniale!”. Innym razem, kiedy powiedział: „OK, możemy to puścić”, z tłumu odezwały się głosy: „Powtórzcie to jeszcze raz!”. „W końcu Willi nauczył się słuchać tych ludzi, bo zazwyczaj mieli rację”, mówił Peck. Reżyser nieustannie też zaskakiwał Audrey, chcąc wymusić na niej większą spontaniczność. Razem z Peckiem przygotował niespodziankę w scenie, w której Joe pokazuje jej Usta Prawdy, Bocca della Verita. To okrągły marmurowy medalion, przedstawiający oblicze brodatego bóstwa po lewej stronie portyku bazyliki Santa Maria in Cosmedin. W średniowieczu rzeźba służyła za wykrywacz kłamstw – podejrzany o krzywoprzysięstwo wkładał dłoń w jej usta, a z tyłu ukryty człowiek z mieczem… odcinał kończynę. „Audrey wiedziała, że mam włożyć rękę do paszczy potwora. Nie wiedziała jednak, że wyciągnę stamtąd rękę z dłonią ukrytą w rękawie. Kiedy to zobaczyła, krzyknęła z przerażenia, a potem zaczęła się śmiać”, wspominał Peck. Uchwycona naturalna reakcja Audrey znalazła się w filmie. To jedyne ujęcie, którego już później nie powtarzano. Polecamy: „Tu przełamuję swój odzieżowy konserwatyzm”. Wiemy, gdzie Hanna Lis robi zakupy 3/7 Copyright @East News 3/7 Urocza rzymianka Macie ochotę na rzymskie wakacje z Hepburn i Peckiem? Jeśli tak, to ruszamy na via Margutta 51, gdzie Joe wynajmował mieszkanko w zacisznej dzielnicy artystów. Obok pod numerem 101 mieszkał Federico Fellini. Joe nie wie jeszcze, że ona jest księżniczką. Oferuje jej nocleg u siebie, bo wygląda na kompletnie pijaną (wzięła środki nasenne). Anna zwraca się do niego jak do pokojówki: „Czy mogę prosić o jedwabną koszulkę w różyczki?”. Joe podaje jej swoją piżamę: „Przykro mi, złotko, ale od lat nie miałem na sobie nocnej koszuli”. Ona niezrażona: „Czy może mi pan pomóc się rozebrać? (…) Nigdy nie byłam sama z mężczyzną nawet w ubraniu. A bez ubrania to dopiero coś! Ale mi to kompletnie nie przeszkadza”. Błyskotliwy scenariusz nagrodzono Oscarem. Rano z Anną ruszamy w miasto, słuchając bicia dzwonów i delektując się wolnością. Tak jak ona kupujemy „rzymianki”, lekkie sandały z rzemyków, żeby wygodniej chodziło się po Rzymie. I zmieniamy swój look. Najlepiej w zakładzie fryzjerskim przy Fontannie di Trevi, gdzie Anna każe ściąć sobie piękne długie włosy na krótko. W nowym uczesaniu wygląda prześlicznie. Cud metamorfozy sprawia, że księżniczka zamienia się w modną dziewczynę. Pamiętajcie, żeby wrzucić do fontanny monetę, jeśli chcecie wrócić do Rzymu (choć Anita Ekberg w „Słodkim życiu” Felliniego wskoczyła do niej cała). Anna o tym zapomina, ale Audrey Hepburn przyjedzie tu kiedyś, by się zakochać i urodzić syna Lucę. Bardzo pokocha to miasto, jego mieszkańców, cudowną atmosferę. Polecamy: Walczyła z anemią. Miała ojca nazistę i wojenną traumę. Co syn Audrey Hepburn zdradził nam o matce? 4/7 Copyright @East News 4/7 Na zdjęciu: Fontanna di Trevi – najbardziej znana barokowa fontanna w Rzymie. Trzeba wrzucić tu pieniążek, aby powrócić w to piękne miejsce. Audrey nie wrzuciła i… wróciła. Rajd po Rzymie Kolejny punkt to słynne Schody Hiszpańskie (najszersze w Europie, łącznie 138 stopni), spływające kaskadą balustrad i balkonów obok domu. Niegdyś młodzi ludzie wysiadywali na nich, czekając, aż jakiś artysta weźmie ich za modela. Dziś przychodzi się tutaj na szybki podryw. Księżniczka Anna je na nich lody, kiedy zjawia się Joe. Jej marzeniem jest usiąść w kawiarni, przyglądać się wystawom sklepowym, chodzić w deszczu dla zabawy. Przeżyć coś ekscytującego. Joe już wie, kim ona jest i proponuje wspólne zwiedzanie Rzymu. Chcielibyście wypić pyszne espresso lub mrożone cafe latte? W G. Rocca Cafe, obok monumentalnego Panteonu, Anna zamawia szampana i pali swojego pierwszego papierosa w życiu. Czuje się jak ptak, któremu udało się wyfrunąć z klatki. Przygotujcie się na szalony rajd skuterem (najlepiej marki Vespa jak w filmie) po Rzymie i romantyczną przejażdżkę dorożką. W nocy miasto wygląda jeszcze bardziej magicznie niż za dnia. W Forum Romanum przy via Sacra, najbardziej znanej ulicy starożytnego Rzymu, możecie wyobrazić sobie zwycięskich cesarzy udających się tędy z procesją dziękczynną do Świątyni Jowisza. Po wejściu do pobliskiego Koloseum pomyślcie o tysiącach ludzi krzyczących z podniecenia przed walką. Życie ludzkie łamano tutaj jak zapałki ku uciesze tłumu. Księżniczce Annie nie jest tu wcale do śmiechu. Polecamy: Romantyczny wyjazd do Maroko, Londynu, a może do... Włoch? 8 hoteli, które sprzyjają porywom serca 5/7 Copyright @East News 5/7 Skok do Tybru Przed nami jeszcze tańce na barce na Tybrze u stóp zamku Sant Angelo, będącego mauzoleum cesarza Hadriana, papieską rezydencją, więzieniem, a obecnie muzeum. Szalona zabawa, przerwana bójką z tajnymi agentami poszukującymi księżniczki, kończy się skokiem Anny i Joego do Tybru i… pocałunkiem. Wydaje się, że wszystko zmierza do szczęśliwego finału. Kiedy suszą się w jego mieszkaniu, Anna nagle mówi, że mogłaby zarabiać na życie, piorąc, sprzątając i gotując: „Nauczyłam się tego wszystkiego, ale nie miałam okazji tego robić dla nikogo”, dodaje. Joe dowcipnie pointuje: „Będę się musiał przeprowadzić do mieszkania z kuchnią”. Ostatecznie obowiązki wobec kraju biorą górę nad miłosnym zauroczeniem i księżniczka każe się zawieźć do pałacu. „W finałowej scenie, gdy żegna się z Joem, powinna uronić parę łez. Jednak nie była w stanie. Byłem tak wkurzony, że zacząłem na nią krzyczeć, dopiero wtedy popłynęły łzy”, wspominał William Wyler. 36-letni Gregory Peck, uwielbiany przez kobiety, ale dość nieśmiały, po raz pierwszy w życiu zagrał amanta. Wypadł dobrze, ale nie tak olśniewająco jak debiutantka Audrey. Peck był pod tak silnym wrażeniem jej gry, że zadzwonił do swojego agenta w Hollywood z żądaniem, aby nad tytułem filmu pojawiło się nazwisko Audrey. Zaskoczony agent spytał: „Jak to? Całe lata pracowałeś na swoją pozycję, a teraz chcesz ją oddać tej debiutantce?”. Peck: „Powiedziałem, że nie tylko chcę, ale powinienem. Inaczej zrobię z siebie głupca, bo ta dziewczyna za swoją pierwszą rolę dostanie Oscara”. Polecamy: Emancypacja, morderstwo, selfie polaroidem i seks z Bradem Pittem. Pamiętacie „Thelmę i Louise”? 6/7 Copyright @REPORTER 6/7 Na zdjęciu: popularne we Włoszech skutery. Na jednym z nich zwiedzali Rzym Anna i Joe z filmu. Narodziny gwiazdy Premiera filmu odbyła się 27 sierpnia 1953 roku, a Hepburn niemal z dnia na dzień stała się gwiazdą. Rola księżniczki rzeczywiście przyniosła jej Oscara, Złoty Glob i nagrodę BAFTA. Dziennikarze pisali o niej w samych superlatywach, a kobiety zaczęły naśladować jej styl ubierania i uczesanie. Przestały rozjaśniać włosy, wypychać biustonosze i chwiać się na wysokich szpilkach. Chciały być płaskimi brunetkami w płaskich butach. Jej klasyczne, ponadczasowe stroje doskonale komponowały się z rzymską scenerią. Zanim jednak Audrey przyleciała do Włoch, spotkała się z projektantką kostiumów do filmu Edith Head: „Do szkiców, które sporządziłam do »Rzymskich wakacji«, Audrey wprowadziła kilka poprawek, takich jak prostsza linia dekoltu czy szerszy pasek. Dokładnie wiedziała, jak chce wyglądać i w czym jest jej najlepiej, ale nigdy nie była arogancka czy zbytnio wymagająca. Miała w sobie niezwykłą wprost słodycz, która sprawiała, że czułam się jak matka wyprawiająca córkę na jej pierwszy bal”, wspominała w książce „Audrey Hepburn” Warrena G. Harrisa. Polecamy: Życie Karen Blixen naznaczyły namiętności - do kawy, safari i mężczyzn. Podróż śladami pisarki 7/7 Copyright @REPORTER 7/7 Na zdjęciu: panorama Rzymu. Współczesność ociera się tu o historię. Na zrębach rzymskich pałaców wyrosły chrześcijańskie bazyliki, na ruinach świątyń – domy mieszkalne. Audrey oczarowała ekipę filmową, nawet Gregory Pecka, który przyjechał do Rzymu pogrążony w depresji z powodu separacji z żoną. Nawiązany na planie gorący romans z Hepburn stał się sensacją, a małżeństwo Pecka z Gretą Kukkonen ostatecznie legło w gruzach. Żona wyprowadziła się z domu, zabierając ze sobą ich trzech synów. Po gali oscarowej Gregory Peck wydał w Londynie przyjęcie na cześć Audrey. Ale ich romans, który nagle wybuchł, zaskakując wszystkich – Peck był starszy od Hepburn o 12 lat – równie szybko się skończył. Na przyjęciu u Pecka zjawił się jego przyjaciel, aktor Mel Ferrer, który oczarował Audrey. Rok później wzięli ślub. Peck zaś poślubił francuską dziennikarkę Veronique Passani. Życie dopisało do filmu happy end. Jednak gdyby nie „Rzymskie wakacje”, może wszystko potoczyłoby się inaczej. Może Gregory nie straciłby głowy dla Audrey, ona zaś nie rzuciłaby się w wir nowego uczucia. Ale jeśli kochać, to w Rzymie. Wieczna miłość zdarza się tylko w Wiecznym Mieście. Polecamy: „Poznali się w piątek, zaręczyli w niedzielę". Krzysztof i Maria Kieślowscy we wspomnieniach córki Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA Galeria Wideo Akcje partner Wakacyjna apteczka, czyli jak zadbać o dziecko w podróży Planujesz rodzinny wyjazd? Przygotuj się na różne scenariusze! partner „A oni dalej grzeszą, dobry Boże!”, czyli najzabawniejsza francuska rodzina powraca na duży ekran Trzecia część kultowej serii już w kinach! partner Miasto pełne magii i kontrastów. W Stambule spotykają się nowe technologie i duch Orientu W podróż po największym mieście Turcji zabierają nas Ania Markowska oraz Huawei partner Ma go 9 na 10 kobiet. Skąd się bierze cellulit i jak go zmniejszyć? Pomarańczowa skórka jest jednym z twoich największych utrapień? Walcz z nią od wewnątrz! partner Brakuje ci czasu, aby o siebie zadbać? Potrzebujesz urządzenia do zadań specjalnych! Multitasking to podstawa w dzisiejszym zabieganym świecie partner Piękno nie musi rodzić się w bólach. Liczy się dobry plan Jak bezpiecznie i nieinwazyjnie wymodelować sylwetkę? partner „Tato, no weź”, czyli najbardziej zwariowana książka o współczesnym rodzicielstwie Kamil Baleja, popularny dziennikarz radiowy i telewizyjny, konferansjer, daje się nam poznać z zupełnie nowej strony! partner Najwięcej wody marnuje się w łazience. Niewiele trzeba, by to zmienić Wody na świecie jest z mało. Oszczędzaj ją razem z Grohe! Polecamy
kiedy romans się wypala